Marszałek zarządza głosowanie, opozycja kręci nosem na wskazany termin
Elżbieta Witek ogłosiła datę wyborów prezydenckich niemal w ostatnim momencie. Politycy opozycji mają jej za złe, że przeciągając oficjalny start kampanii, utrudnia życie rywalom Andrzeja Dudy.
Termin elekcji – 10 maja – nie jest zaskoczeniem. Ze względów konstytucyjnych do wyboru były trzy terminy – 3, 10 lub 17 maja, ale już wcześniej było wiadomo, że Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) rekomendowała właśnie ten środkowy. W tej sytuacji do ewentualnej drugiej tury dojdzie 24 maja.
Do podpisanego wczoraj postanowienia dołączony jest kalendarz wyborczy, wyznaczający kolejne istotne daty. I tak do 16 marca do PKW musi wpłynąć zawiadomienie o utworzeniu komitetu wyborczego poparte co najmniej tysiącem podpisów. Do 26 marca do północy będzie można zgłaszać kandydatów na prezydenta. Tu potrzeba już 100 tys. podpisów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.