Okrągły stół i puste krzesła
Wciąż nie jest pewne, czy na dzisiejszej dyskusji w sprawie sytuacji w polskim sądownictwie pojawią się przedstawiciele obozu władzy
Okrągły stół zorganizowany przez ludowców to reakcja nie tylko na możliwe skutki tzw. ustawy dyscyplinującej sędziów, lecz także efekt listopadowego orzeczenia TSUE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (SN) i Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) oraz późniejszego wyroku SN, wskutek których status niektórych sędziów zaczął być podważany. W planach są trzy kwestie: ustrój sądów powszechnych, ustrój SN oraz zmiany w funkcjonowaniu KRS. Jak informowaliśmy w piątek na Dziennik.pl, w spotkaniu wezmą udział przedstawiciele środowiska prawniczego, sędziowskiego i akademickiego. Ludowcy zaprosili także przedstawicieli wszystkich sił politycznych.
Ale nie wszyscy będą. Od inicjatywy jako partyjnej odciął się wicepremier Jarosław Gowin. „Okrągły stół ws. sądownictwa uważam za potrzebny. Spór osiągnął bowiem taką ostrość, która zagraża bezpieczeństwu prawnemu Polaków. Nie może to być jednak inicjatywa partyjna. Czekam na ruch bezstronnych autorytetów” – napisał na Twitterze. Politycy obozu władzy traktują inicjatywę jako wpisaną w prezydencką kampanię lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.