Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kredyt zero nie jest taki zły

Kredyt zero nie jest taki zły
fot. UladzimirZuyeu/Shutterstock
12 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Mieszkanie na start to chyba najmniej szkodliwe rozwiązanie, które realizuje kampanijną zapowiedź Koalicji Obywatelskiej. Przed wyborami ówczesna opozycja starała się przebić Prawo i Sprawiedliwość w licytacji na najtańszy kredyt mieszkaniowy. PiS chciał brać od kredytobiorców 2 proc. KO zapowiadała 0 proc. A teraz obietnica staje się faktem: jest zero, ale nie zero bezwzględne. Więcej (czy raczej mniej): zero będzie dla nielicznych.

Na tym właściwie można by poprzestać. 500 mln w tym roku, miliard czy dwa w kolejnym. Podobne kwoty przez dekadę, w ciągu której będzie obowiązywać dopłata do oprocentowania. Stosunkowo niewiele jak na obietnicę wyborczą. Ale ta obietnica to również wskazówka, jak politycy podchodzą do „kwestii mieszkaniowej”.

Nowy program będzie miał niewielki zasięg. W tym roku ma z niego skorzystać 50 tys. osób lub rodzin. To mniej więcej tyle, ile PiS udało się przyciągnąć do Bezpiecznego kredytu 2 proc. w ciągu pół roku. Nowa propozycja ma obowiązywać (w sensie przyjmowania nowych chętnych) tylko do końca 2025 r. Jeśli zostaną jakieś pieniądze, grono beneficjentów może finalnie okaże się większe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.