Napoje bezalkoholowe. Nie możemy zabronić tego, na co prawo UE wprost pozwala [opinia]
Kolizja projektu nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z rozporządzeniami (UE) 1308/2013 i 2026/471 to nie mankament do doprecyzowania. To fundamentalna wada konstrukcyjna, której nie można usunąć redakcyjnie
W artykule „Polityka zapobiegania uzależnieniu od alkoholu a prawo UE, czyli diabeł tkwi w szczegółach” (DGP nr 90/2026 12 maja 2026 r.) prof. Krzysztof Koźmiński słusznie zwraca uwagę na ekonomiczne koszty alkoholizmu i społeczną wagę problemu. W tym zakresie nie zamierzam polemizować. Spór dotyczy czegoś innego: nie celów regulacji, lecz jej treści i zgodności z prawem Unii Europejskiej. A tu obraz jest znacznie mniej optymistyczny, niż sugeruje artykuł.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.