Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakup działki „z historią” w świetle prawa budowlanego. Odpowiedzialność przechodzi na właściciela

Mężczyzna przyblia na tablecie widok na mapę działek.
Samowole, nieuregulowane instalacje czy niewykonane decyzje administracyjne mogą ujawnić się dopiero po transakcji i istotnie zmienić bilans inwestycji.ShutterStock
8 czerwca, 11:07

Atrakcyjna cena i dobra lokalizacja nieruchomości mogą przesłonić podstawowe zasady odpowiedzialności za skutki wcześniejszych nieprawidłowości. Samowole, nieuregulowane instalacje czy niewykonane decyzje administracyjne mogą ujawnić się dopiero po transakcji i istotnie zmienić bilans inwestycji.

Zakup gruntu „z historią” to nie tylko kwestia ceny i lokalizacji, lecz przede wszystkim potencjalnych ryzyk prawnych, które mogą ujawnić się dopiero po finalizacji transakcji. W polskim systemie prawnym – szczególnie na gruncie prawa administracyjnego oraz prawa budowlanego (dalej: p.b.) – obowiązuje zasada, zgodnie z którą odpowiedzialność „podąża za nieruchomością”, a nie za osobą, która się dopuściła naruszenia. Oznacza to, że obecny właściciel działki może zostać zobowiązany do usunięcia skutków nielegalnych działań poprzedników, takich jak:

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.