Firmy bez taniej siły roboczej?
Rząd Donalda Tuska zaostrza narrację w sprawie migracji. Chce ograniczyć prawo do azylu, a co ważniejsze, dla biznesu – ukrócić migrację zarobkową
Założenia strategii migracyjnej przedstawione w sobotę przez Donalda Tuska to m.in. ograniczenie nielegalnej migracji do zera, zawieszenie prawa do azylu czy wybiórcze implementowanie prawa europejskiego. Po Konwencji PO szef kancelarii premiera Jan Grabiec oświadczył również, że celem polityki migracyjnej będzie ograniczenie napływu migrantów, w tym taniej siły roboczej. – Trzeba zerwać z dotychczasową zasadą, że skoro biznes potrzebuje rąk do pracy, to sprowadzimy, kogo się da, a później jakoś się ułoży – stwierdził polityk PO.
– Rozumiemy problemy wynikające z bezpieczeństwa narodowego, a także działań Rosji i Białorusi, ale trzeba pamiętać o konkretnych potrzebach rynku pracy. Musimy poszukać równowagi, stworzyć system, który z jednej strony pozwoli walczyć z nielegalną migracją, ale z drugiej stworzy ścieżkę możliwości racjonalnego zatrudniania osób z innych regionów świata – mówi DGP Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. I jak dodaje, „oprócz wysoko wykwalifikowanych specjalistów, potrzebujemy także pracowników do sektora budowlanego, transportowego, do przemysłu czy logistyki”. – To są branże, w których występują duże niedobory pracowników i trzeba je uzupełniać. Nie chcę wyprzedzać faktów, ale mam nadzieję, że ten kontekst również zostanie ujęty we wtorkowej prezentacji strategii na Radzie Ministrów – podkreśla nasz rozmówca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.