Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Niełatwe leczenie ran w koalicji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przed rządem kolejne ustalenia, tym razem w kwestii wiceministerialnych stołków. Rozmowy mają się toczyć w tym tygodniu

W piątek doszło do pierwszego posiedzenia rządu w nowym składzie. Premier Donald Tusk zapowiedział na nim „dalsze odchudzanie rządu”, choć – jak dodał – już teraz ma „satysfakcję z pierwszego etapu zmian”. Przestrzegł również ministrów, że „posiedzenie rządu to nie jest klub dyskusyjny”.

– Ci, którzy długo ze mną współpracują, wiedzą, że zabieranie głosu w każdej sprawie nie jest cnotą przeze mnie najbardziej pożądaną. My tutaj mamy rozwiązywać problemy i podejmować decyzje. Czas na dyskusję i prezentowanie poglądów jest przed posiedzeniem i po posiedzieniu, ale nie w tej sali – przekazał szef rządu.

Jak dodał, od kolejnego posiedzenia Sejmu, które przypada na 10–12 września, bezwzględnie obowiązuje dyscyplina w głosowaniu. – Żadna z pań i panów ministrów nie może głosować inaczej, niż postanowiliśmy wspólnie jako rząd, wobec projektów rządowych. Jeśli ktoś zagłosuje przeciwko wspólnemu stanowisku, następnego dnia pożegnamy się. Mówię o tym publicznie, by nie było wyjątków – zapowiedział Tusk.

Jak słyszymy w KPRM, to przemyślana strategia. – Mamy do czynienia ze słynnym kijem i marchewką. Premier nieco ustąpił mniejszym koalicjantom w rekonstrukcyjnych ustaleniach, dał im po resorcie. Wyszli usatysfakcjonowani, mogli ogłosić sukces. Ale teraz kierownik wymaga lojalności, może pokazać, że rządzi twardą ręką – tłumaczy nasz rozmówca.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.