NATO powinno zacząć strzelać? Zmiana podejścia po ataku na Rumunię
Atak rosyjskiego drona na rumuński Gałacz spowodował nie tylko werbalny sprzeciw sojuszników z NATO. Na miejsce jadą wojska kilku państw, a wśród ekspertów odżył pomysł, który nie spodoba się Rosji. - Mamy nie tylko prawo, lecz i obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa własnym obywatelom – apeluje w rozmowie z DGP gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM.
Naruszanie przez rosyjskie drony natowskiej przestrzeni powietrznej nie jest już, niestety, żadną nowością, jednak rumuński przypadek przewyższa to, czego dotychczas byliśmy świadkami. Po raz pierwszy bowiem w rosyjskim ataku na terenie własnego państwa ucierpieli obywatele państwa należącego do Sojuszu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.