Rekonstrukcja w końcu za nami
Po prawie sześciu miesiącach od zapowiedzi premier Donald Tusk przedstawił planowane zmiany w rządzie. Cel? Zakończyć konflikty w koalicji
– Są takie momenty w historii każdego kraju, że trzeba ogarnąć się po zdarzeniach, które wstrząsają sceną polityczną. Stanąć twardo na ziemi, powstrzymać emocje i na nowo ruszyć do pracy – z impetem i wiarą we własne siły. Do roboty. Temu często towarzyszą konieczne zmiany, także personalne – tłumaczył szef rządu na wczorajszej konferencji prasowej.
Rada Ministrów uległa zmniejszeniu – z 26 do 21 ministrów. W rządzie powstaną dwa duże ośrodki: gospodarczy (pod kierownictwem Andrzeja Domańskiego) i energetyczny (na czele którego stanie Miłosz Motyka). Do grona wicepremierów dołączył szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, zmiany nastąpiły także m.in. w resortach: sprawiedliwości (Adama Bodnara zastąpił Waldemar Żurek), aktywów państwowych (Wojciech Balczun objął urząd po Jakubie Jaworowskim) czy zdrowia (po dymisji Izabeli Leszczyny nowym ministrem zdrowia została Jolanta Sobierańska-Grenda). W ostatniej chwili doszło także do roszady w resorcie kultury. Hannę Wróblewską zastąpiła Marta Cienkowska (początkowo tekę tę miała objąć Aleksandra Leo).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.