Remis w podzielonej Polsce
Polska poszła spać, nie wiedząc, kto obejmie najwyższy urząd w państwie. Sondażowy remis oznacza, że następcę Andrzeja Dudy poznamy z oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej
Jak podała wczoraj o godz. 21:00 pracownia Ipsos, bazując na sondażu exit-poll, Rafał Trzaskowski zdobył 50,3 proc. głosów. Jedynie 0,6 pkt proc. przewagi nad Karolem Nawrockim oznacza, że w niedzielną noc nie można było jednoznacznie wskazać zwycięzcy.
Przed pięcioma laty pierwszy powyborczy sondaż wskazywał na wygraną Andrzeja Dudy z wynikiem 50,4 proc. Kolejny sondaż, tzw. late-poll, pokazał poparcie dla ówczesnego kandydata PiS już na poziomie 51 proc., co okazało się zbieżne z finalnym rezultatem. Gdyby więc i tym razem korekta ostatecznego wyniku względem notowań z exit-poll wyniosła 0,6 pkt proc., to szala mogłaby przesunąć się na korzyść Karola Nawrockiego. On sam był pewien takiego scenariusza. – Dzisiaj w nocy zwyciężymy i ocalimy Polskę – zapowiadał w trakcie przemówienia po ogłoszeniu sondażowych wyników kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Podobne deklaracje w powyborczy wieczór składał szef partii. – Doszliśmy już do tego momentu, w którym możemy powiedzieć, że my tej nocy wygramy te wybory – powiedział Jarosław Kaczyński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.