Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Olechowski: chcę być kandydatem niezależnym

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Andrzej Olechowski oficjalnie potwierdził, że staje w wyścigu o Pałac Prezydencki.

Nie wykluczył jednak, że wycofa się z rywalizacji, gdy pojawi się mocny centrolewicowy kandydat. Sam przedstawia się jako kandydat niezależny i obywatelski.

Jaką wizję prezydentury ma nowy kandydat? - Ponadpartyjną, czyli bez długów wobec partii. Ma być kompetentna i otwarta, czyli nie tylko blondyni, ale także bruneci, tzn. nie tylko ludzie z mojego obozu. Ma to być prezydentura hojna, szczodra wobec rządu, bo prezydent ma wspierać, a nie blokować prace rządu - tak ją wczoraj opisywał Olechowski. Podkreśla, że tylko w ten sposób może stworzyć alternatywę dla tandemu Donald Tusk - Lech Kaczyński. - Takiej alternatywy nie stworzą kolejni kandydaci partyjni - uważa współtwórca Platformy Obywatelskiej, dziś szef rady programowej Stronnictwa Demokratycznego.

Olechowski zapowiada, że może się wycofać z wyścigu, jeśli na centrolewicy pojawi się inny kandydat, który mógłby pokonać obecnego premiera i prezydenta. Na razie swój start zapowiedzieli jedynie Jerzy Szmajdziński i Tomasz Nałęcz. Według sondaży z tej trójki Olechowski ma zdecydowanie największe szanse. Pomysł, by w finałowej rozgrywce cała centrolewica porozumiała się i poparła jednego kandydata, rzucił niedawno Aleksander Kwaśniewski. Wczoraj poinformował, że stanie na czele komitetu honorowego Szmajdzińskiego.

Scenariusz Kwaśniewskiego z jednym kandydatem wydaje się trudny do realizacji. Dystansuje się już zresztą od niego sam pomysłodawca. Stwierdził wczoraj w TVN 24, że mówienie dzisiaj o takim porozumieniu to wróżenie z fusów. - Zobaczymy, jak będzie - uciął Kwaśniewski.

Także Nałęcz, do tej pory zwolennik takiego ponadpartyjnego porozumienia, ma wątpliwości, czy Olechowski byłby właściwym partnerem do takiej umowy. Zdaniem kandydata SdPl nie jest on politykiem centrolewicy. - Z Olechowskim jest kłopot. Przez ostatnie 20 lat był człowiekiem prawicy, a nie centrolewicy. Dlatego widzę tu pewną maskaradę wyborczą - mówi Nałęcz. I dodaje obrazowo: - Jak jest się wilkiem, to nie wystarczy założyć czerwonej czapeczki, by stać się Czerwonym Kapturkiem.

Nałęcz jako jedyny z kandydatów ma już gotowe hasło kampanii: "Lepszy prezydent, lepsza Polska". Jego kampania ma się odwoływać do postaci Jacka Kuronia - jego idei zgody narodowej i troski o tych, którym wiedzie się w życiu gorzej.

@RY1@i02/2009/249/i02.2009.249.000.005a.001.jpg@RY2@

Andrzej Olechowski mówi, że chce stworzyć alternatywę dla tandemu Tusk - Kaczyński

Artur Chmielewski

kamila.wronowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.