Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd mocny Bonim

29 czerwca 2018

Tym razem fanfar nie ma. Druga rocznica rządów Donalda Tuska jest obchodzona bardziej przez media niż przez Platformę. Od tygodnia analizowane są kolejne dziedziny, w których koalicyjny rząd zasłużył się - lub wręcz przeciwnie.

Co z tego prześwietlania wynika? Ekipa Donalda Tuska jest bezpieczna. Gdyby jutro były wybory, wygrałaby je bez wątpienia. PiS zgrzyta zębami w bezsilnej złości, a tu nic się nie zmienia: co Platformie kilka procent ubędzie, to po tygodniu jej przybywa. Dlaczego?

Powodem jest nie tylko brak politycznej alternatywy. Głównym atutem rządu jest umiejętność rozbrajania min. A naczelnym saperem jest minister Michał Boni. To on w dziedzinie najbardziej wrażliwej dla ludzi, czyli w polityce społecznej, dostał do rąk pełnię władzy. Jest ważniejszy niż szefowie resortów, wchodzi wszędzie tam, gdzie pojawiają się zagrożenia protestami, strajkami, manifestacjami. I rozbraja miny w imię minimalizowania strat. To dzięki temu dwie potężne grupy zawodowe: nauczyciele i lekarze, dostali podwyżki. Ale z tego samego powodu nie spełniono obietnicy wprowadzenia całkowitego zakazu bicia dzieci i nie zrealizowano zapowiedzi refundowania zabiegów in vitro. Bo ani bite dzieci, ani niespełnieni rodzice nie spalą opon i nie rozbiją namiotów pod kancelarią premiera, co bardzo źle wygląda telewizji.

@RY1@i02/2009/223/i02.2009.223.000.002b.001.jpg@RY2@

Zuzanna Dąbrowska

Zuzanna Dąbrowska

zuzanna.dabrowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.