Rząd broni budżetu, opozycja atakuje
ZDANIEM PIS i SLD Polska stoi na skraju przepaści. Według rządu jesteśmy na starcie naprawy finansów, a dług narasta w sposób kontrolowany. Oto jak o tych samych sprawach podczas sejmowej debaty mówili przedstawiciele opozycji i rządu
Dług. PiS i SLD uważają, że to główne zagrożenie. - Na zielonej wyspie na wszystko zaczyna brakować pieniędzy, podczas gdy na czerwonych wyspach pieniędzy jest dosyć - mówił Jerzy Wenderlich z SLD. Opozycja chętnie przy tym przywołuje opinie ekspertów sejmowych. - Prof. Wernik mówi, że powstrzymanie szybko narastającego długu publicznego jest w interesie narodowym Polski, gdyż inaczej doprowadzi to Polskę do katastrofy na miarę Grecji czy Argentyny - cytowała wiceprezes PiS Beata Szydło.
Deficyt. - Projekt budżetu nie pokazuje nawet kierunków działań naprawczych prowadzących do ograniczenia deficytu - mówiła Beata Szydło.
Cięcia. Opozycja stara się punktować działania rządu i wskazuje, że działania oszczędnościowe uderzają w obywateli. Wytyka, że kolejny rok zamrożone są płace w budżetówce.
Podwyższanie dochodów. Na celowniku opozycji są podwyżki VAT. - Koszty kryzysu są przerzucane na najmniej zasobnych podatników, przy jednoczesnym zaniechaniu reformy finansów publicznych - mówiła Beata Szydło. A Stanisław Stec zaproponował działania, które powinny pójść w innym kierunku. Podatek bankowy, podwyższenie stawki rentowej, a także wprowadzenie 40-proc. stawki podatku PIT dla najlepiej zarabiających.
Reformy i reformatorzy. Prawdziwym hitem był licznik długu, który Leszek Balcerowicz zawiesił w centrum Warszawy. - Budżet jest budżetem politycznym na przetrwanie Platformy do wyborów parlamentarnych - mówiła Beata Szydło. - Mojżesz kluczył po pustyni ze swoim narodem przez 40 lat. I przy zacięciu reformatorskim PO będziemy mieli pustynię, z której wyjdziemy dopiero za 40 lat - tak kwitował Ryszard Zbrzyzny.
Dług. Kanonem rządu jest, by walka z długiem nie zakłóciła wzrostu. Od przyszłego roku relacja długu do PKB ma się ustabilizować, a od 2013 spadać. Przez trzy lata będziemy balansować na granicy 55 proc. PKB. - Minister finansów wykorzystuje nawet sprawę długu, by ministrowie byli bardziej skorzy do cięcia wydatków - mówił Stanisław Żelichowski z PSL.
Deficyt. Ten budżetowy ma wynieść 40,2 mld zł, ale ważniejszy jest ten drugi, sektora finansów publicznych. Obecnie wysoki ponad 100 mld zł, w tym roku ma wynieść między 7 a 8 proc. Ale rząd zapowiada, że za rok zacznie spadać i ma wynieść 6,5 proc. PKB, a w kolejnych latach 4,5 proc. w 2012 i 2,9 proc. PKB w 2013. - Umieliśmy doprowadzić do kontrolowanego wzrostu deficytu w 2010 roku, by nie zadusić ożywienia gospodarczego, i będziemy umieli zapewnić konsolidację fiskalną w kolejnych latach - mówił Rostowski.
Cięcia. Oszczędności w budżecie wynikają z wprowadzenia reguły wydatkowej, która ogranicza wydatki elastyczne, a także m.in. z zamrożenia wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej poza nauczycielami oraz ze zmniejszenia zasiłków pogrzebowych.
Podwyższenie dochodów. To zmiany w podatku VAT, które mają dać 5 mld zł, zmiany - około 1 mld, likwidacja ulg akcyzowych na biopaliwa. - Musieliśmy kupić czas, podwyższając VAT o 1 proc. Dla mnie to ciężka decyzja, by premierowi taki krok proponować, sprzeczny z naszą filozofią - bronił się Rostowski.
Reformy i reformatorzy. - Czy chcemy drogę konfliktów społecznych czasami źle przygotowanych reform? Czy chcemy drogę stanowczych stopniowych reform wprowadzanych przez dwie kadencje z akceptacją społeczną? - pytał retorycznie Rostowski.
@RY1@i02/2010/197/i02.2010.197.000.006a.001.jpg@RY2@
Fot. Robert Kowalewski/Agencja Gazeta
Beata Szydło
@RY1@i02/2010/197/i02.2010.197.000.006a.002.jpg@RY2@
Fot. Piotr Gęsicki
Jerzy Wenderlich
@RY1@i02/2010/197/i02.2010.197.000.006a.003.jpg@RY2@
Fot. Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta
Jacek Rostowski
@RY1@i02/2010/197/i02.2010.197.000.006a.004.jpg@RY2@
Fot. Radek Pasterski/Fotorzepa
Stanisław Żelichowski
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu