Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Powódź zalewa wybory

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Państwowa Komisja Wyborcza przygotowuje kryzysowe scenariusze na przeprowadzenie wyborów w gminach zaatakowanych przez powódź - dowiedział się nieoficjalnie "Dziennik Gazeta Prawna".

PKW jest gotowa pokryć koszty dowożenia do lokali wyborczych wszystkim tym, którzy zostali ewakuowani lub znajdują się na terenach odciętych od świata. Wczoraj PKW odmawiała wszelkich komentarzy na ten temat. Szczegóły planu kryzysowego mają być ogłoszone dziś.

- W obecnej sytuacji decyzja o przeprowadzeniu wyborów znajduje się wyłącznie w rękach premiera - mówi "DGP" osoba znająca plany PKW. - Jeśli szef rządu nie ogłosi stanu klęski żywiołowej, PKW musi przeprowadzić wybory - dodaje. Tyle że największa odpowiedzialność spadnie na samorządy, które obecnie zajmują się głównie łataniem wałów, zapewnianiem pomocy poszkodowanym oraz zapobieganiem wybuchowi coraz bardziej prawdopodobnej epidemii.

- W ordynacji wyborczej nie ma procedury postępowania w razie trzęsienia ziemi, powodzi czy innych klęsk żywiołowych. Taka sytuacja jest z kolei przewidziana w przepisach o stanach klęski żywiołowej, z których nasz rząd do tej pory nie skorzystał - mówi prof. Genowefa Grabowska, konstytucjonalista z Uniwersytetu Śląskiego.

Tymczasem błędy w organizacji wyborów prezydenckich na terenach powodziowych i uniemożliwienie realizacji prawa do głosowania mogą uruchomić lawinę skarg od obywateli. Jeśli skala protestów miałaby znaczący wpływ na wynik wyborów, mogą one zostać unieważnione.

Pierwszy problem, jaki napotykają samorządy, to zalane lokale wyborcze. W części gmin już wiadomo, że do 20 czerwca nie uda się ich wysuszyć i na tyle wyremontować, by przeprowadzić w nich głosowanie. W takiej sytuacji możliwa jest zmiana miejsca głosowania. - Ze względu na zaistniałe okoliczności zmiana siedziby komisji obwodowej jest możliwa. Wówczas mimo takiej zmiany siedziby nadal będzie ona właściwa dla mieszkańców zalanego terenu - podkreśla dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Nowy lokal może się znajdować nawet poza terenem gminy, która została zalana. Wtedy jednak wyborcy muszą mieć zapewniony dojazd do niego. O ile nie jest to skomplikowane w przypadku osób ewakuowanych - lokal wyborczy może być otwarty w miejscu, w którym czasowo przebywają - o tyle znacznie trudniej będzie zapewnić transport tym, którzy w zalanych domach pilnują dobytku. - Problem może być jak najbardziej realny, bo przecież meteorolodzy zapowiadają już kolejne intensywne opady i nadejście trzeciej fali powodziowej - mówi Jan Czech, sekretarz gminy Gorzyce na Podkarpaciu.

Wyjściem z sytuacji może być także wynajęcie na terenach zalanych lokalu, który znajdował się wyżej i nie znalazł się pod wodą. Zgodnie z prawem głosowanie może się odbywać nawet w prywatnym mieszkaniu lub w kaplicy. Takie przypadki zdarzały się już w przeszłości, gdy wyznaczone wcześniej lokale zostały zalane lub uszkodzone podczas burzy. Jedynym wymogiem w tym zakresie jest tylko wystawienie nad lokalem polskiej flagi.

Przełożenie wyborów diametralnie zmieniłoby strategie wyborcze wszystkich kandydatów. Sztaby głównych kandydatów na razie czekają na decyzję PKW. - Oczywiście ludzie, którzy tracą dorobek całego życia, nie myślą teraz o wyborach, ale PKW nie może zwlekać. Szybko powinna powiedzieć, czy będzie w stanie przeprowadzić wybory na terenach zaatakowanych przez żywioł - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego.

Podobnie wypowiada się Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu Bronisława Komorowskiego. - Ta decyzja jest w rękach premiera i PKW. Z tego, co wiem, obecnie zbierane są informacje o tym, czy gminy będą w stanie przeprowadzić wybory. Dopiero gdy poznamy tę diagnozę, będziemy mogli określić rzeczywiste zagrożenie w tym zakresie - przyznaje Kidawa-Błońska.

Przygotowując wybory, PKW nie może pominąć praw wyborczych mieszkańców żadnej gminy.

@RY1@i02/2010/109/i02.2010.109.000.006a.001.jpg@RY2@

Fot. Piotr Polak/PAP

Skutki powodzi nie znikną do 20 czerwca

Adam Makosz

Mariusz Staniszewski

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.