Rzepliński: prezes kroczący wyłącznie własnymi ścieżkami
Andrzej Rzepliński uchodzi za prawnika wręcz modelowego: pryncypialny i uczciwy, a jednocześnie chłodny i nieprzystępny. A przy tym - choć był zarówno w PZPR, jak i w jednej wojskowej kompanii z braćmi Kaczyńskimi - niepozwalający wpisać się w żadne polityczne podziały. Teraz 62-letni Rzepliński ma szansę stać się jednym z najważniejszych prezesów w dotychczasowej historii Trybunału Konstytucyjnego
Jeden z przyjaciół rodziny Rzeplińskich z wizyt w domu na warszawskim Ursynowie zapamiętał następującą historię. - Gdy trzeba było przywieźć wodę oligoceńską to on - jako osoba bez prawa jazdy - wsiadał na rower i ciągnął za sobą przyczepiony na sznurku baniak, wzbudzając tym powszechną wesołość sąsiadów - wspomina jeden z naszych rozmówców. Rzepliński zdawał się tym jednak niewiele przejmować. Podobnie, jak później w trakcie kariery zawodowej opiniami swoich licznych krytyków. Początkowo jego biografia przypominała typową historię nowej, powojennej peerelowskiej inteligencji. Z dwoma bardzo typowymi składnikami takiego życiorysu: ucieczką z rolniczej prowincji na studia w Warszawie i idącym z nią zazwyczaj w parze wstąpieniem do PZPR. Ci, kórzy pamiętają Rzeplińskiego z tamtych lat, kreślą jednak bardziej złożony obraz jego osoby. - Zawsze trzeźwo oceniał sytuację. Unikał partyjnej nowomowy i uczciwie trzymał się swoich poglądów - mówi nam Paweł Moczydłowski, socjolog i były szef polskiego więziennictwa, który zaprzyjaźnił się z Rzeplińskim w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW, gdzie obaj pracowali po studiach. To wówczas - pod koniec lat 70. - Rzepliński zaczął przechodzić na drugą stronę barykady. W 1981 roku wystąpił z partii (legitymacje podobno spalił) i zaczął współpracować z opozycją na całego. - Pamiętam go z Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych "Solidarności" (była to grupa ekspertów przygotowująca reformę i demokratyzację polskiego prawa - red.). Andrzej Rzepliński był wówczas jednym z twórców koncepcji Krajowej Rady Sądownictwa - mówi Jerzy Stępień, późniejszy szef TK.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.