Wymiar niesprawiedliwości
Karna odpowiedzialność prokuratorów za ostateczny wynik śledztw dotyczących zagrożenia życia człowieka oraz za złe zebranie dowodów rzeczowych - takie zalecenia zawiera projekt raportu komisji śledczej badającej porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika.
Te postulaty zmian w systemie sprawiedliwości mają zapobiec powtórzeniu się podobnej tragedii. Posłowie chcą także, aby zalecenia komisji śledczych - z mocy ustawy - musiały być wprowadzane w życie przez konkretne instytucje.
"Zwykły Polak, bez majątku i możliwości rodziny Olewników, nigdy nie doczekałby się na sprawiedliwość" - napisali w projekcie raportu posłowie z komisji śledczej. Zawiodły wszystkie elementy systemu sprawiedliwości: prokuratura, policja i nadzorujący ich pracę ministrowie spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.
Robocza wersja raportu szczegółowo przedstawia kulisy zaniechań na przestrzeni siedmiu lat. Dramatycznie brzmią fragmenty, z których jednoznacznie wynika, że policjanci i prokuratorzy kilkakrotnie wypuścili z rąk silne poszlaki. Gdyby zostały profesjonalnie potraktowane, zapewne doprowadziłyby do ujęcia sprawców jeszcze wówczas, gdy młody biznesmen żył.
- Wystarczyło, aby policjanci stosowali się do obowiązującej ich instrukcji działań w przypadku porwań. Niestety, oni robili wszystko na opak - mówi przewodniczący komisji Marek Biernacki z Platformy Obywatelskiej.
W projekcie raportu brak jest odpowiedzi, dlaczego ośmiu kolejnych prokuratorów oraz kilkunastu policjantów tak źle pracowało. Komisja dopiero pracuje nad hipotezą, znajdzie się ona w ostatecznej wersji raportu, która ma być gotowa do końca marca.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu