Gowin chciał dowiedzieć się więcej
Prawo
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin chciał bezprawnie poznać akta innego śledztwa związanego z aferą sopocką - poinformowali dziennikarze radia RMF FM. Minister zaprzecza.
RMF dotarł do pisemnych wyjaśnień, jakie do Krajowej Rady Sądownictwa przesłał prezes sądu okręgowego Ryszard Milewski. Przedstawia w nich swoją wersję zdarzeń. Jego zdaniem nagranie zostało zmanipulowane - sklejone z trzech różnych. Twierdzi, że nie godził się na przekazanie do resortu sprawiedliwości akt procesów Marcina P., twórcy Amber Gold, gdyż "żądanie ministra było niezgodne z obowiązującą ustawą o ustroju sądów powszechnych". - Ponadto z wypowiedzi pana Jarosława Gowina wynikało, że jest osobiście zainteresowany pewnymi aspektami tej sprawy - pisze Milewski.
Według ustaleń RMF chodzi o akta, w których jest nagranie spotkania prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, Jarosława Gowina (wtedy posła PO) i biznesmena Sławomira Julke. - Jeżeli ktoś tak twierdzi, to jest to bezczelne kłamstwo - odpiera zarzuty minister. - Ta sprawa na pewno skończy się w sądzie - dodaje.
Dziś wnioskiem o odwołanie sędziego Milewskiego zajmie się Krajowa Rada Sądownictwa. - To najtrudniejsze spotkanie rady. Ważyć się będzie nie tylko los prezesa sądu, lecz samego ministra - mówi jeden z członków KRS.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu