Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister finansów bez władzy nad pieniędzmi na walkę z bezrobociem

2 lipca 2018

Uprawnienia

Pracodawcy i związki żądają powołania rady Funduszu Pracy. To ona zarządzałaby pieniędzmi tam zgromadzonymi, a nie szef resortu finansów.

Takie stanowisko Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, ma przedstawić na najbliższym posiedzeniu prezydium Trójstronnej Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych. Decyzja w tej sprawie została podjęta w piątek na posiedzeniu zespołu gospodarki i rynku pracy. Jego członkowie proponują, żeby projekt ustawy w tej sprawie przygotował resort pracy. Jeżeli nie będzie takiej woli, to zrobią to posłowie.

- To byłoby zaskakujące, gdyby minister pracy tak postąpił, bo przecież powinno mu zależeć na tym, żeby swobodnie dysponować środkami z Funduszu Pracy - twierdzi Jarosław Lange, przewodniczący zarządu regionu wielkopolska NSZZ "Solidarność".

Ministerstwo Pracy jak na razie odpowiada tylko, że pewne kwestie zawarte w stanowisku partnerów społecznych muszą zostać jeszcze dopracowane. Ale jak dodaje, niektóre proponowane uprawnienia rady są tożsame z tymi, jakimi dysponuje już Naczelna Rada Zatrudnienia.

Partnerzy proponują, aby w skład rady FP wchodzili przedstawiciele pracodawców, związków zawodowych i resortu pracy, który by jej przewodniczył. I to oni decydowaliby o planie finansowym funduszu. W efekcie rada miałby wpływ na kwoty, jakie będą przeznaczane na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu na dany rok.

Miałaby rekomendować szefowi resortu pracy konkretne instrumenty rynku pracy, które realizowane byłby przez powiatowe urzędy pracy. Po to, żeby uwzględnił je tworząc plan finansowy FP na dany rok. Rada opiniowałaby i zatwierdzała ten plan. Tylko jednak wyłącznie ona decydowałaby o uruchomieniu rezerwy dodatkowej funduszu, czyli o pieniądzach, jakie w nim zostały na koniec danego roku.

Obecnie uprawnienia w tym zakresie należą do ministra finansów (na wniosek szefa resortu pracy).

Jarosław Lange podkreśla, że organizacje pracodawców i związki zawodowe chcą powstania rady po to, aby środki na walkę z bezrobociem nie były zamrażane i służyły wyłącznie na opłacanie tych instrumentów, które służą aktywizacji osób zarejestrowanych w pośredniakach. Obecnie z tych samych środków są opłacane przedsięwzięcia, które z walką z bezrobociem nie mają wiele wspólnego, np. staże podyplomowe pracowników służby zdrowia czy świadczenia przedemerytalne.

4,2 mld zł tyle w przyszłym roku Fundusz Pracy przeznaczy na walkę z bezrobociem

Paweł Jakubczak

pawel.jakubczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.