Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Śledcza komisja ds. służb specjalnych

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Sejm

Posłowie chcą zwiększyć uprawnienia kontrolne Sejmu. Proponują przyznanie kompetencji śledczych stałej komisji ds. służb specjalnych. Takie zmiany przewiduje projekt ustawy o nadaniu uprawnień śledczych sejmowej komisji do spraw Służb Specjalnych autorstwa PSL.

Dziś w imieniu posłów uprawnienia śledcze ma prawo realizować tylko komisja śledcza, powoływana doraźnie w celu zbadania konkretnej sprawy. Zdaniem posłów to za mało. Potrzebna jest bowiem komisja z uprawnieniami śledczymi, która będzie funkcjonowała przez całą kadencję.

- To pozwoliłyby w sposób ciągły monitorować pracę instytucji, których działalność wzbudza wątpliwości. Pozwoliłoby to także pominąć cały ten teatr i szopkę związane z powołaniem nadzwyczajnych komisji śledczych - wyjaśnia Krzysztof Kosiński, rzecznik prasowy PSL.

Zapewnia, że klub dysponuje opinią prawną, iż projekt jest zgodny z konstytucją. komisja swoje uprawnienia opierałaby wprost na art. 95 konstytucji o uprawnieniach kontrolnych Sejmu, a nie na ustawie o sejmowej komisji śledczej (Dz.U. z 2009 r. nr 151, poz. 1218 ze zm.).

- Jeśli komisja ds. służb specjalnych zostałaby wyposażona w narzędzia śledcze, to pierwszą sprawą, jaką powinna się zająć, jest sprawa Amber Gold - przyznaje rzecznik.

Parlamentarzyści z PSL powołują się na wiele przykładów zagranicznych. W Wielkiej Brytanii każda komisja parlamentarna wyposażona jest w uprawnienia śledcze. W Hiszpanii i Niemczech tylko jedna komisja na stałe posiada takie kompetencje. We Francji komisje stałe w trybie regulaminowym mogą zwracać się do izby z wnioskiem o wyposażenie ich w kompetencje śledcze, ze wskazaniem przedmiotu działalności.

- Jestem przeciwna uprzywilejowaniu jednej komisji. Wszystkie komisje sejmowe są konstytucyjnie usytuowane na tym samym poziomie pod względem uprawnień i odpowiedzialności. Jeśli chce się nadać jakieś dodatkowe uprawnienia, to wszystkim komisjom, a nie jednej - mówi prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Projekt przed pierwszym czytaniem

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.