Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo do leczenia tylko dla pracowitych

1 lipca 2018

Bezrobotny, który nie chce podjąć pracy, na dwa lata straci ubezpieczenie

Rejestracja w urzędzie pracy przestanie oznaczać automatyczne nabycie prawa do leczenia. Dostaną je tylko ci, którzy faktycznie chcą pracować, a nie symulanci, którym zależy tylko na ubezpieczeniu. - Zamierzamy oddzielić ubezpieczenie zdrowotne od rejestracji bezrobotnych - mówi DGP Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej.

Praktycznie ma to wyglądać tak, że pośredniak tylko rejestrowałby bezrobotnego, ale już nie zajmowałby się przekazywaniem za niego składki do ZUS. Wysyłałby tylko informację, że dany obywatel figuruje w spisie bezrobotnych, a więc ma prawo do ubezpieczenia.

Jednocześnie uległyby zaostrzeniu sankcje dla tych, którzy nie zamierzają szukać pracy i nie stawiają się na wezwania urzędów. Dziś można im zawiesić opłacanie składek na 3 miesiące. Według ekspertów recydywiści powinni być ich pozbawiani nawet na 2 lata.

Takie zmiany od dawna postulują specjaliści. Bo obecny system rodzi patologie. Bezrobotni teoretycznie mają obowiązek poszukiwania pracy, a urzędy przedstawiania im propozycji szkoleń czy ofert firm. Tyle że wiele osób nie jest nimi zainteresowanych.

- Propozycja ministra oznacza pozytywne skutki dla rynku pracy - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej. Uważa, że przy takich zaostrzeniach mniej osób rejestrowałoby się w urzędach pracy, a stopa bezrobocia spadłaby o co najmniej trzy punkty procentowe - z 13,3 do 10 proc. Wzrosłaby też liczba zatrudnionych. Doradcy zawodowi i pośrednicy pracy mogliby skuteczniej aktywizować bezrobotnych.

Wyprowadzenie składki zdrowotnej z urzędów przyniesie też oszczędności, bo zlikwiduje bezsensowny przepływ pieniędzy. Dziś składka za osobę bezrobotną jest wysyłana przez resort finansów do urzędu wojewódzkiego, stamtąd do starostwa, dalej do urzędu pracy, który przekazuje pieniądze do ZUS, a ten - do NFZ.

@RY1@i02/2012/043/i02.2012.043.00000010b.802.jpg@RY2@

Marcin Kaliński

Władysław Kosiniak-Kamysz: Czas skończyć z fikcją

Paweł Jakubczak

pawel.jakubczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.