36 zł dla każdego emeryta do sejmowej komisji
Waloryzacja
O tyle co najmniej mają wzrosnąć świadczenia emerytalno-rentowe od przyszłego roku. W czwartek Sejm zdecydował kontynuować prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Jak wyjaśniał minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, inflacja ma wpływ na wysokość corocznych podwyżek emerytur i rent.
- Niski jej poziom oznacza małą waloryzację świadczeń. W tej sytuacji zapewnienie każdemu uprawnionemu stałej kwoty, o którą wzrośnie jego emerytura lub renta, stanowi najkorzystniejsze rozwiązanie. Inflacja tych pieniędzy nie zje - przekonywał minister.
Zgodnie z propozycją resortu świadczenia wzrosną od marca przyszłego roku o wskaźnik procentowy obliczany na dotychczasowych zasadach, ale nie mniej niż o 36 zł brutto. To oznacza wprowadzenie systemu procentowo-kwotowego (mieszanego). - Gdyby stosować dalej waloryzację procentową, najniższa emerytura wynosząca 840 zł wzrosłaby tylko o 9 zł - wyliczał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Pomysł resortu nie zadawala opozycji. - Lepszym rozwiązaniem byłoby podwyższenie o 200 zł minimalnych świadczeń. Projekt tej treści złożyliśmy już w Sejmie - mówiła Anna Bańkowska (SLD).
36-złotowa podwyżka nie obejmie rencistów z częściową niezdolnością do pracy i osób z III grupą inwalidzką. Ich świadczenia wzrosną o 27 zł. Projekt trafił do komisji polityki społecznej i rodziny.
Michał Kuc
Projekt po I czytaniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu