Lepiej trzymajmy się obecnego systemu
Zdefiniowane świadczenie było za czasów PRL. To niebezpieczny system, w którym państwo może obiecać za dużo i nie będzie mogło słowa dotrzymać. Tak było, kiedy Wojciech Jaruzelski w systemie zdefiniowanego świadczenia wprowadził możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury, a potem rządy solidarnościowe musiały się martwić, co z tym zrobić. Teraz także jest taka socjalistyczna tendencja, aby obiecywać wszystkim po równo. To bardzo chwytliwe, a zarazem niezwykle niebezpieczne. W świetle różnych pomysłów na kompletną zmianę systemu mam pretensję szczególnie do Jacka Rostowskiego. Ponieważ jego retoryka sugerowała, że rynek kapitałowy jest zły, prywatne instytucje i giełda są złe, a tylko ZUS jest bezpieczny. Teraz ludzie unikają płacenia składki, bo myślą, że emerytura dla wszystkich będzie jednakowo niska. Ale koszty przejściowe takiego rozwiązania są olbrzymie, bo przecież teraz ubezpieczeni chcą, by im wypłacono emerytury według odłożonych składek. Natomiast obecny system co do zasady się bilansuje.
@RY1@i02/2014/085/i02.2014.085.00000030e.802.jpg@RY2@
Ryszard Petru przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich
Ryszard Petru
przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu