Jeśli władza musi ćwierkać, powinna to robić dobrze
Rządzący mają czasami kłopot z zachowaniem granic w sieci. Zdarza się im mieszać sprawy prywatne ze służbowymi czy wdawać się w słowne potyczki z internautami, które mogą naruszać ich dobra osobiste
W przeciwieństwie do urzędników służby cywilnej wysocy funkcjonariusze państwa, np. ministrowie i wiceministrowie, nie mają ograniczeń ani w funkcjonowaniu na portalach społecznościowych czy Twitterze, ani też w publicznym wyrażaniu poglądów i komentowaniu wydarzeń w kraju czy opinii innych internautów. Z uwagi jednak na pełnione funkcje publiczne powinni zachować daleko posuniętą ostrożność przy podawaniu informacji do publicznej wiadomości - sugerują eksperci.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.