Są klienci z Ukrainy? Nie ma kary za otwarcie sklepu
Formalnie rząd i inspekcja pracy unikają tematu czasowego uchylenia zakazu handlu w niedziele. W praktyce można prowadzić sprzedaż, jeśli rzeczywiście uzasadnia to kryzys uchodźczy
Jak nieoficjalnie ustalił DGP, każdy przypadek otwarcia sklepu w niedzielę z uwagi na potrzeby uchodźców będzie oceniany oddzielnie. Jeśli okaże się, że prowadzenie sprzedaży w taki dzień jest faktycznie uzasadnione z powodu trwających migracji, inspektor pracy poprzestanie na upomnieniu lub środku wychowawczym (przepisy umożliwiają odstąpienie od ukarania grzywną). Jeśli jednak okaże się, że jest to jedynie sposób na omijanie zakazu handlu w niedziele, właściciel placówki musi liczyć się z sankcją karną.
To nieformalna informacja, bo kancelaria premiera, Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS) oraz Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) unikają wydawania w tej sprawie oficjalnych stanowisk czy komunikatów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.