Rachunek za ukraińskie zboże
Rząd szykuje specustawę, na mocy której uruchomi dopłaty dla rolników sprzedających pszenicę. Za to Bruksela może wziąć na siebie wprowadzenie restrykcji w handlu z Ukrainą
Po tym, jak udało się porozumieć z Ukraińcami w sprawie tranzytu ich zboża przez terytorium Polski, rząd robi kolejny krok w celu uspokojenia sytuacji na polskiej wsi. Ma nim być specustawa, która ustali zasady dopłat dla rolników do gwarantowanej ceny pszenicy 1400 zł za tonę. – Założenia przyjęto w zeszłym tygodniu, teraz trzeba to przekuć w akt prawny. Chcemy, żeby stało się to jeszcze w tym tygodniu – zdradza współpracownik premiera. Rząd zakłada, że cały pakiet pomocowy dla rolników uruchomiony w ostatnim czasie w zakresie biopaliw, dopłat do nawozów, a teraz do zbóż powinien kosztować ponad 5 mld zł.
Jak słyszymy, kluczowe jest teraz ustalenie mechanizmu wypłat, by uniknąć wyłudzeń. Wszystko wskazuje na to, że operatorem rozliczeń z rolnikami indywidualnymi (pośrednicy mają być wyłączeni z tej regulacji) będzie ARiMR. Dopłata nie będzie do tony zboża (bo to niezgodne z przepisami UE), tylko do hektara. Rząd przy rozliczeniach chce bazować na systemie rejestracji upraw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.