Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Ile dobrego zniosą ludzie

18 lutego 2022
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

KIEDY PREZES PIS MÓWI, ŻE NA POLSKIM ŁADZIE STRACĄ JEDYNIE „CWANIACY”, PREMIER TWIERDZI, ŻE W WALCE Z WIRUSEM NIE MOŻNA BYŁO ZROBIĆ WIĘCEJ, MAM WRAŻENIE, ŻE LIDERZY OBOZU RZĄDZĄCEGO POPEŁNIAJĄ BŁĄD PODOBNY DO TEGO, KTÓRY POZBAWIŁ WŁADZY POPRZEDNIĄ KOALICJĘ

W jednej z reklam emitowanych podczas ostatniego finału Super Bowl dwóch znajomych spiera się o to, jak jeść mieszankę orzechów. Jeden wygrzebuje je pojedynczo, drugi pcha do buzi garściami. Spór przenosi się do innych stolików w barze, na ulice, w końcu wybuchają zamieszki. Na koniec jeden z przyjaciół komentuje z przekąsem: „Kto by pomyślał, że Ameryka może się tak bardzo podzielić w tak mało znaczącej kwestii”.

Rzeczywistość reklamowa nie odbiega specjalnie od rzeczywistości za oknem. A przynajmniej tej w mediach społecznościowych. Sam niedawno sprowokowałem nie lada spór zamieszczonym na Twitterze wpisem na temat… pomidorów. W lokalnym sklepiku na warszawskim Ursynowie za cztery pomidory malinowe i garść pomidorków cherry zapłaciłem 26 zł. Po powrocie do domu wrzuciłem do sieci zdjęcie mojej zdobyczy wraz z rachunkiem i refleksją, że chociaż media rządowe mogą mi wmawiać, że nigdy nie żyło mi się lepiej, a w Czechach inflacja jeszcze wyższa, to codzienne doświadczenia zakupowe rodzą frustrację. No i rozpętała się mała burza.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.