Ważna dymisja w najważniejszej branży
Brak przeszkód dla fuzji Orlenu, Lotosu i PGNiG, mniej barier dla rozwoju OZE i wielki znak zapytania nad przyszłością dużej elektrowni jądrowej – to efekty dymisji Piotra Naimskiego
Wiadomość o odwołaniu Piotra Naimskiego z funkcji sekretarza stanu w KPRM i pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej – na dwa miesiące przed otwarciem jego sztandarowego projektu, czyli Baltic Pipe – spadła jak grom z jasnego nieba. Co się stało, że nie pozwolono mu nawet dotrwać na stanowisku do początku października, by mógł symbolicznie przeciąć wstęgę na otwarciu inwestycji? Mowa przecież nie o szeregowym ministrze, lecz o postaci niezwykle zasłużonej. Przypomnijmy, że Naimski był harcerzem legendarnej „Czarnej Jedynki”, działaczem opozycji demokratycznej i współzałożycielem KOR; po przełomie 1989 r. pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa w rządzie Jana Olszewskiego, a w pierwszym gabinecie PiS – wiceministra gospodarki. Jego dewizą była suwerenność energetyczna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.