Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak przekuć sukces w porażkę

29 maja 2023

N ie wierzę „analitykom” ze schowka na szczotki, którzy bez wstydu snują teorie, że w sumie PiS tej wojny Ukrainie życzył. Właściwie był dogadany z Putinem, żeby się terenami naszego sąsiada podzielić. Właściwie do dziś działa na zlecenie Putina. Pozwolę sobie nazwać te wymysły idiotyzmem i na tym poprzestać.

Ale nie da się ukryć, że PiS wycisnął z tragicznej sytuacji sporo dla siebie: nie martwimy się przesadnie tlącym się sporem z Brukselą – wzrost PKB nie siadł mimo braku unijnych pieniędzy, a na tle Unii Europejskiej jesteśmy wręcz prymusem. Największy sojusznik, Waszyngton, puścił w niepamięć bezmyślną rezerwę, jaką Warszawa okazywała Joemu Bidenowi po jego zwycięstwie wyborczym. Od ponad roku relacje kwitną jak nigdy wcześniej. Wojna dokonała też czegoś, co się przez lata nie mieściło w głowie: zachodni komentatorzy przyznają wprost, że to polskie „rusofobiczne” bicie na alarm w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego było słuszne, a Zachód się mylił. Jeśli ktoś lubił zawstydzać Polaków tym, jak zachodnie media ubolewają nad naszą zaściankową rusofobią, ma dziś trochę pod górkę.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.