Grunty przede wszystkim dla spółdzielni i TBS
Od czterech miesięcy kieruje pan instytucją, która jest największym polskim bankiem ziemi. Według danych z zeszłego roku macie ok. 800 ha gruntów. Jednym z waszych ustawowych obowiązków jest „tworzenie warunków do zwiększenia dostępności mieszkań i podejmowanie działań mających na celu realizację inwestycji mieszkaniowych”. W trakcie kampanii wyborczej do parlamentu pojawiły się obietnice uwolnienia gruntów KZN. Deweloperzy oczekują, że KZN zacznie sprzedawać ziemię na przetargach. Policzyli, że zbudowaliby na tych 800 ha ok. 180 tys. 50-metrowych mieszkań.
Deweloperzy będą sobie musieli poradzić bez nas i myślę, że sobie poradzą. Mieszkania, które mają powstać w ramach społecznych inicjatyw mieszkaniowych (SIM), również powstaną. Zmiany personalne i mobilizowanie gmin powinno w tym pomóc. Przyglądając się SIM, wyciągnęliśmy wnioski. Na pewno nie będziemy tworzyć kolejnych, bo to są nowe etaty, kolejne biura i samochody. Kto chce, może się przyłączyć do już istniejących lub stworzyć nową spółkę, ale już bez KZN i bez wsparcia finansowego. Stawiamy sobie za cel również współpracę ze spółdzielniami mieszkaniowymi oraz z towarzystwami budownictwa społecznego (TBS). Spółdzielnie zbudowały ok. 4 mln mieszkań. Udowodniły, że potrafią to robić. To im powinno się przekazywać grunty, na co w tej chwili nie pozwala nam ustawa, dlatego też pracujemy nad jej zmianą. Teoretycznie moglibyśmy organizować przetargi, w których mogłyby startować spółdzielnie czy TBS-y, ale jestem pewien, że przegrałyby z deweloperami. Do dyskusji jest, jak wyglądałoby nasze rozliczenie się z tymi podmiotami. Być może powinno być to zabezpieczenie hipoteczne do czasu zabudowy, być może objęcie części udziałów wraz z możliwością wykupu. Mam nadzieję, że wspólnie wypracujemy rozwiązania akceptowalne dla obu stron.
Chcemy też, by ustawa dawała nam prawo odebrania gruntu, jeśli np. w ciągu dwóch lat od przekazania nie rozpocznie się na nim budowa. Uregulowania, ale to już nie w ustawie o KZN, będzie wymagała kwestia odkupu i przekształcenia we własnościowe takich mieszkań, które powstaną na gruncie, który spółdzielnia dostałaby za darmo od państwa. Pytanie, czy w ogóle dopuścić ich sprzedaż, a jeżeli tak, to na jakich warunkach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.