Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Specjalna komisja z widokiem na pat

Przedstawicielki ruchów kobiecych 12 kwietnia w Sejmie. Wśród nich jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart
Przedstawicielki ruchów kobiecych 12 kwietnia w Sejmie. Wśród nich jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempartfot. Radek Pietruszka/PAP
15 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Prace nad projektami liberalizującymi zasady terminacji ciąży będą trwać wiele miesięcy. Optymistyczne założenia mówią, że wspólny dokument może powstać przed wyborami prezydenckimi w 2025 r.

Projekt Lewicy zmian w kodeksie karnym zakładający odejście od karania za pomoc w aborcji może być jedyną propozycją, którą powołana w piątek komisja nadzwyczajna w Sejmie zdoła skierować do dalszych prac i głosowania na sali plenarnej. O wypracowanie wspólnej, szerszej propozycji, która liberalizowałaby zasady przerywania ciąży, może być bardzo trudno ze względu na rozbieżne poglądy w tej sprawie między Lewicą i KO a Trzecią Drogą.

Po wielu tygodniach kłótni i przepychanek wewnątrz koalicji rządzącej w czwartek w Sejmie udało się wreszcie rozpocząć prace nad czterema propozycjami ustaw związanych z aborcją – dwóch autorstwa Lewicy (oprócz projektu dekryminalizującego pomoc w aborcji, także ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży), projektu Koalicji Obywatelskiej ustawy o świadomym rodzicielstwie (obie propozycje zakładają legalną aborcję do 12. tygodnia), a także projektu Trzeciej Drogi, która chce przywrócenia tzw. kompromisu aborcyjnego, czyli przesłanki uprawniającej do przerwania ciąży, gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony (przesłankę tę zakwestionował w 2020 r. Trybunał Konstytucyjny).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.