Marian Banaś przechodzi do kontrataku. Będą wnioski do prokuratury
Prezes NIK nie stawi się na wezwanie senackiej komisji. Izba opublikuje raport uderzający w ziobrystów i myśli o planie pracy na przyszły rok
Zaproszenie na posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej zostało skierowane do prezesa Najwyższej Izby Kontroli pod koniec listopada. Wczoraj Marian Banaś poinformował senatorów, że nie zamierza się pojawić. W piśmie skierowanym do przewodniczącego komisji Zygmunta Frankiewicza wskazał, że izba formalnie podlega Sejmowi, zaś Senat odgrywa rolę tylko przy wyborze prezesa NIK.
Przywołał też regulamin Senatu, zgodnie z którym izba wyższa może co najwyżej wezwać kandydata na prezesa NIK (w ramach procedury powoływania) lub prezesa NIK w razie jego odwołania – do złożenia wyjaśnień i udzielenia odpowiedzi na pytania senatorów. „W innych sytuacjach obowiązujące przepisy prawa nie nakładają na prezesa NIK obowiązku składania wyjaśnień przed Senatem lub jego organami” – napisał Banaś.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.