Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Jak inspekcja kręci w sprawie minister

24 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dokumenty z kontroli PIP jednoznacznie potwierdzają naruszenie kodeksu pracy przez Marlenę Maląg. Wbrew temu, co twierdzi centrala inspekcji

Na łamach DGP poinformowaliśmy o łamaniu prawa pracy przez Marlenę Maląg. W odpowiedzi Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zarzucili nam: kłamstwo, wprowadzanie w błąd czytelników oraz opieranie się nie na dokumentach, lecz na niepotwierdzonych informacjach.

Zdecydowaliśmy się na publikację dokumentów PIP. Potwierdzają one, że począwszy od czerwca 2019 r. inspekcja przeprowadziła kontrole w placówkach oświatowych wchodzących w skład Spółdzielni Oświatowej w Ostrowie Wielkopolskim (liceum ogólnokształcącym, gimnazjum oraz szkole podstawowej). Jednoznacznie wynika z nich, że minister Maląg – jako dyrektor LO w latach 2002–2011 – złamała art. 251 kodeksu pracy. Z jednym z pracowników, wobec których naruszono przepisy, zawarła łącznie osiem umów na czas określony (siedem na okres roku, jedną na okres bez wakacji), przy czym siedem z nich było umowami kolejnymi (zawieranymi bezpośrednio po sobie, bez przerw pomiędzy rozwiązaniem jednej umowy i nawiązaniem kolejnej). Artykuł 251 kodeksu dopuszczał w tamtym czasie zawarcie maksymalnie dwóch kolejnych umów na czas określony. Trzecia powinna być już kontraktem bezterminowym. Inspektor pracy jednoznacznie potwierdził, że zawieranie w przypadku tego pracownika umów czasowych od 1 września 2006 r. (a więc w czasie gdy to Marlena Maląg była dyrektorem LO) stanowiło naruszenie prawa. Co więcej, wspomniany pracownik łącznie przez 16 lat był zatrudniony w liceum na podstawie 16 umów na czas określony.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.