Gumkowanie przeszłości minister pracy
Oświadczenia PIP i resortu pracy w sprawie Marleny Maląg są nieprawdziwe. Narusza to wiarygodność obu instytucji
Sformułowanie „trzeba anulować, bo przegramy” na początku nowej kadencji Sejmu robi zawrotną karierę. Słowa jednej z posłanek w trakcie głosowania nad wyborem nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa pasują też do linii obrony Marleny Maląg, jaką przyjęła Państwowa Inspekcja Pracy. Organ, który powinien stać na straży prawa pracy, oświadczył, że przeprowadzone przez niego kontrole nie wykazały jego naruszenia przez obecną minister w okresie gdy pełniła funkcję dyrektora Liceum Ogólnokształcącego Spółdzielni Oświatowej w Ostrowie Wielkopolskim. To jednak nieprawda, co potwierdzają przedstawiane przez DGP dwa przykładowe dokumenty z kontroli PIP w LO. Jednoznacznie wskazują one na złamanie prawa. Przeprowadzonej kontroli i wniosków wystosowanych na jej podstawie – w przeciwieństwie do głosowania w Sejmie – nie da się anulować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.