Dziennik Gazeta Prawana logo

Klakierstwo w Senacie level hard

13 maja 2019

J ako uczeń przepełnionej tysiąclatki, zmuszony do chodzenia do szkoły na drugą zmianę, doskonale pamiętam związane z tym minusy. Jednym z nich było to, że na początku lat 90. w przedpołudniowym paśmie telewizyjnym nie było nic ciekawego, a kwintesencją nudy były wielogodzinne transmisje z posiedzeń Sejmu. Gdyby mi ktoś wtedy powiedział, że za ćwierć wieku oglądanie obrad parlamentarnych komisji będę traktował nie jako przykry obowiązek, ale jak okazję do obejrzenia najlepszej komedii, uznałbym go za wariata.

Może dziwnie to świadczy o moim poczuciu humoru, ale muszą mi państwo uwierzyć, że nagromadzenie absurdów wygadywanych przez posłów i członków rządu jest tak duże, że oglądającemu towarzyszą zażenowanie, rozbawienie, irytacja, a czasem wstyd za przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej. Dość powiedzieć, że często najbardziej kompetentnymi ludźmi na sali są parlamentarni legislatorzy, których jednak władza słucha tylko wtedy, gdy jej wygodnie. Ale najciekawsze jest to, że gdy oglądam kolejne odcinki serialu z cyklu, jak wykuwała się ustawa, okazuje się, że ciągle coś lub ktoś jest w stanie mnie zaskoczyć.

Pozostało 83% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.