Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Polscy średniacy wiążą się z Chińczykami, bo nie mogą liczyć na rodzime banki

Polscy średniacy wiążą się z Chińczykami, bo nie mogą liczyć na rodzime banki
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Koncern z ChRL o krok od wartej 4 mld zł umowy na przebudowę linii PKP. Według ekspertów potrzebne są mechanizmy, które wstrzymają ekspansję firm z Azji, a wesprą nasze

Szef spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Ireneusz Merchel liczy, że najpóźniej w ciągu kilku tygodni będzie można podpisać umowę na przebudowę ostatniego, 70-km odcinka linii PKP z Warszawy do Białegostoku. Modernizacja trasy trwa już od 2013 r., a kolejarzom nie udaje się dotrzymać kolejnych zakładanych terminów. Według deklaracji PKP PLK sprzed trzech lat cała trasa powinna być gotowa pod koniec 2020 r., co pozwoliłoby skrócić czas przejazdu do dwóch godzin. Teraz ocenia się, że inwestycja może być skończona najwcześniej w 2023 r.

W branży budowlanej zlecenie wzbudza ogromne emocje, bo to będzie pierwszy kontrakt kolejowy, który przypadnie firmie z Chin. I to na dodatek bardzo intratny – warty ponad 4 mld zł. Już w zeszłym roku PKP PLK jako zwycięzcę przetargu wskazało konsorcjum polskiej firmy Intercor oraz chińskich – Sinohydro i Stecol. Te dwie ostatnie są częścią państwowego chińskiego koncernu PowerChina. Nie można podpisać umowy dlatego, że od końca zeszłego roku konkurenci składają odwołania. Najpierw odwołał się Budimex, a później inna firma chińska startująca w przetargu – konsorcjum China Civil Engineering Construction Corporation i China Railway. Część zarzutów została uznana przez Krajową Izbę Odwoławczą, która nakazała uzupełnić dokumentację i ponownie wybrać ofertę. 31 marca PKP PLK znów wybrało propozycję konsorcjum Intercoru, Stecol oraz Sinohydro. I znowu zaprotestowało drugie konsorcjum chińskie. Choć KIO z powodu pandemii na razie nie orzeka, to szef PKP PLK Ireneusz Merchel liczy, że w maju spór zostanie ostatecznie rozstrzygnięty. Według niego nie można po raz kolejny skarżyć się na to samo.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.