Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Narodowy, elektryczny autobus odjechał w siną dal

Do polskich miast w krótkim czasie miało trafić aż 1100 ekologicznych e-busów
Do polskich miast w krótkim czasie miało trafić aż 1100 ekologicznych e-busów
7 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Fiaskiem kończy się rządowy program zbudowania innowacyjnego środka transportu zbiorowego. NCBR unieważniło drugie postępowanie. Kolejnego nie będzie

Założenia programu firmowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju były bardzo obiecujące. Plan był taki, by polscy producenci mogli opracować innowacyjny autobus ekologiczny, który technologicznie byłby znacznie bardziej zaawansowany niż pojazdy dostępne teraz na rynku. Na część badawczą zarezerwowano 100 mln zł. Jednocześnie dzięki dużej kwocie – aż 2,2 mld zł – przeznaczonej z Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na część wdrożeniową, do polskich miast w krótkim czasie miało trafić aż 1100 ekologicznych e-busów. Samorządy mogłyby liczyć na rządową dotację, która pokryłaby większą część zamówienia. We wrześniu 2017 r., kiedy 24 samorządy podpisywały umowę z NCBR w sprawie e-busów, zakładano, że pojazdy zaczną wyjeżdżać na ulice w 2020 r. – Stawiamy na bezemisyjny, przyjazny mieszkańcom polskich miast transport publiczny. Myślimy kompleksowo nie tylko o produkcji, ale także o eksploatacji autobusów nowej generacji i skupiamy się na realizacji konkretnych celów, które sprawią, że elektromobilność stanie się faktem – mówił wtedy wicepremier Jarosław Gowin. Program miał być częścią rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

NCBR podaje kilka powodów unieważnienia przetargu na e-bus. W piśmie do startujących w postępowaniu firm przyznaje m.in. , że zostało już za mało czasu na realizację – część badawczą, a potem na produkcję. Według założeń miał się on zakończyć do końca 2023 r. Według rzecznika NCBR Pawła Melcera do unieważnienia postępowania przyczynił się także duży stopień skomplikowania przedsięwzięcia, który zakładał ścisłą współpracę z beneficjentami, czyli z poszczególnymi miastami. A w ostatnim również czasie epidemia koronawirusa, jak w uzasadnieniu przyznaje NCBR. „Zamawiający i współzamawiający nie byli w stanie przewidzieć również epidemii koronawirusa COVID-19, która istotnie pod względem operacyjnym zaburzyła bieg procesu prowadzenia oraz znacznie opóźnia dalsze przygotowania w zamówieniu” – pisze do firm Wojciech Racięcki z NCBR.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.