Uciekają z kontraktu kolejowego, by nie ponosić strat
W kryzysowej sytuacji na firmach budowlanych ze zdwojoną siłą odbije się brak waloryzacji starych umów – twierdzą przedstawiciele branży
Niektóre firmy, prognozując, że kolejne miesiące będą bardzo trudne, próbują minimalizować przyszłe kłopoty. I najpewniej tymi przesłankami kierowała się firma ZUE z Krakowa, która właśnie odstąpiła od umowy na modernizację linii kolejowej Łódź Kaliska – Zduńska Wola. Te roboty powinny się skończyć w tym roku, ale już wiadomo, że inwestycja może być niedokończona jeszcze bardzo długo. W komunikacie notowana na giełdzie spółka podała, że oficjalnym powodem odstąpienia od umowy jest „niewywiązywanie się przez zamawiającego (PKP Polskie Linie Kolejowe) z obowiązków umownych”. Firma tłumaczy, że kolejarze bardzo długo zalegają jej z zapłatą wynagrodzenia. Chodzi o kwotę 1,65 mln zł, której termin płatności minął 20 stycznia tego roku. Jednak przy wartości kontraktu, która wynosi 345 mln zł, ta kwota wydaje się mała. Dlatego według przedstawicieli branży spóźnianie się z płatnością ze strony PKP PLK było tylko pretekstem do tego, by wycofać się z nieopłacalnej umowy. Zapewne chodzi o problem braku waloryzacji starych kontraktów. Oferty w omawianym przetargu składano w 2016 r., czyli jeszcze przed skokami cen materiałów i robocizny. Biuro prasowe PKP PLK do momentu zamknięciu numeru gazety nie odniosło się do zarzutów firmy. Nie wiadomo też, co będzie dalej z porzuconą przebudową torów koło Łodzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.