Rząd przepłaca za utrzymanie autostrad. Winiety zdrożeją
Okazuje się, że winiety, które wykupują co roku firmy transportowe jeżdżące po naszych drogach, nie wystarczą nawet na opłaty dla koncesjonariuszy. - To niesłychane - mówi Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Do tej pory pieniądze z winiet trafiające do państwowej kasy starczały z nawiązką na opłacenie firm zarządzających autostradami. W tym roku sytuacja zmieniła się radykalnie: rząd zbierze 800 mln zł, a koncesjonariuszom, czyli Stalexportowi Autostrada Małopolska, Autostradzie Wielkopolskiej SA i Gdańsk Transport Company, będzie musiał zapłacić aż 1,4 mld zł. Brakujące miliony wyłoży budżet.
Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury przyznają, że w tym roku sytuacja dla państwa jest zła. Twierdzą jednak, że to tylko splot niekorzystnych wypadków. Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy MI, twierdzi, że rząd będzie musiał wyłożyć ekstrapieniądze m.in. na odszkodowania i dodatkowe inwestycje - np. na przejścia dla zwierząt.
Problem polega na tym, że dopłacać trzeba nie tylko w tym roku. Według naszych wyliczeń najgorzej będzie w 2011 i 2012 r.: budżet dopłaci koncesjonariuszom 1,4 - 1,6 mld zł rocznie.
Eksperci nie mają wątpliwości: nie zawiniły żadne inwestycje, ale fatalnie skonstruowany system pobierania winiet. Działa on od 2005 r., kiedy zmieniono ustawę o drogach publicznych. Według niej koncesjonariusze, czyli firmy, które wybudowały autostrady, a potem nimi zarządzają, dostają od państwa rekompensatę za bezpłatne przejazdy ciężarówek. Problem polega na tym, że ściągalność winiet jest niska, natomiast rośnie ruch na drogach (koncesjonariusze dostają tym więcej pieniędzy, im więcej samochodów przejeżdża autostradami). Na takim systemie traci państwo, zyskują natomiast AWSA, Stalexport i GTC.
Krzysztof Tchórzewski, poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, przyznaje, że politycy zdają sobie sprawę z wady systemu. Twierdzi, że komisja sugerowała już rządowi jego modyfikację. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk podjął nawet taką próbę w 2008 r., ale nic z tego nie wyszło.
Żeby zmniejszyć straty, MI zamierza w przyszłym roku zwiększyć opłaty za winiety. Zaczęło też renegocjować umowy z koncesjonariuszami. Mikołaj Karpiński zapewnia, że resort zakończył już rozmowy ze Stalexportem AM i nadal negocjuje ze spółką AWSA. Ani ministerstwo, ani firmy autostradowe nie chcą powiedzieć, jaki jest efekt negocjacji.
@RY1@i02/2009/249/i02.2009.249.000.001a.001.jpg@RY2@
Jak prywatne firmy zarabiają na drogach
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu