Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Drogowy rekord, a potem jazda w dół

29 czerwca 2018

Firmy zapewniają, że poradzą sobie z przerobieniem blisko 30 mld zł na dokończenie budowy autostrad

Tyle co w 2012 r. na inwestycje drogowe Polska nie wydała jeszcze nigdy. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że bez względu na wysokość wsparcia z UE w następnym budżecie taki strumień gotówki do branży wykonawczej w jednym roku prędko nie popłynie. - Mamy tego świadomość - przyznaje w rozmowie z "DGP" Dariusz Blocher, szef spółki Budimex.

O tym, że drogowe inwestycje wyhamowują, świadczy topniejąca wartość podpisywanych kontraktów. W 2011 r. GDDKiA rozstrzygnęła zamówienia o wartości zaledwie 8 mld zł na wybudowanie 265 km nowych dróg. W realizacji wciąż są jednak umowy za 49 mld zł. To oznacza 1323 km dróg krajowych w budowie: 580 km autostrad oraz 743 km dróg ekspresowych i obwodnic miast.

To dlatego branża wykonawcza szykuje się na żniwa. Zdaniem szefów największych koncernów drogowych na rynku nie będzie problemów ze zrealizowaniem przyszłorocznego planu zakładającego wydatki 29,6 mld zł. - Mogą być co prawda o 10 proc. niższe od założonych, ale nie spodziewam się dużych problemów. Największe wyboje są już za nami - mówi Dariusz Blocher.

Wydatki na drogi sięgną rekordów głównie dzięki kosztownym pracom wykończeniowym, takim jak ustawianie wzdłuż autostrad ekranów dźwiękochłonnych i barier ochronnych. Rekordowe wpływy zaczęły się już także dla dostawców asfaltu. - Układanie warstw bitumicznych wymaga największych nakładów, ale nie jest trudne technologicznie - mówi Konrad Jaskóła, prezes spółki Polimex-Mostostal, która zaangażowana jest w budowę odcinków trzech autostrad: A1, A2 oraz A4.

Eldorado jednak się skończy. Rok 2013 będzie pierwszym od połowy ubiegłej dekady, kiedy nakłady na inwestycje autostradowe spadną. I to drastycznie. Zgodnie z rządowymi założeniami wydatki sięgną najwyżej 7 mld zł. To blisko czterokrotnie mniej niż w tym roku. A co firmy czeka w kolejnych latach? To zagadka, bo inwestycje, począwszy od 2014 r., uzależnione są od poziomu dofinansowania z UE. Magdalena Jaworska, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad, odpowiedzialna za pozyskiwanie unijnych środków, przyznaje, że wysokość dotacji na drogi w kolejnym budżecie UE nie jest pewna. - Mimo to nie zwalniamy tempa przygotowań kolejnych inwestycji - zapewnia.

Główny nacisk GDDKiA kładzie na ekspresówki, których przygotowanie w ubiegłych latach szwankowało. - Chcemy być gotowi do wydawania dotacji od pierwszych dni 2014 r. - dodaje Magdalena Jaworska. Zapowiada też ostrą walkę o pieniądze, które będą przeznaczone dla najlepszych projektów w Unii. To nowość. - Decyzja o tym, jak będą dzielone i z jak dużej puli, zapadnie pod koniec 2012 r. Jesteśmy nimi bardzo zainteresowani - zapowiada urzędniczka.

Na unijne euro w kolejnej perspektywie mocno liczy branża. - Szkoda wyhamowywać naoliwioną maszynę. Czekamy na kolejne przetargi - mówił "DGP" Jonas Hogberg, prezes Eurovia Polska, budującej jeden z odcinków A2.

@RY1@i02/2011/248/i02.2011.248.00000100d.803.jpg@RY2@

Wydatki na drogi będą spadać

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.