Wojna o pasażerów autobusów. Kto ma dworce, ten ma władzę
Prywatni przewoźnicy będą uzależnieni od PKS-ów. Za cztery lata mogą zniknąć z rynku
Konflikty prywatnych przewoźników z samorządowcami wybuchają w różnych częściach kraju. Ostatnio w Koszalinie, gdzie władze miasta zdecydowały się na likwidację terenu, który dotychczas służył jako przystanek początkowy dla busów, i zarekomendowały przejście na dworzec będący własnością PKS. - Decyzja jest podyktowana kwestiami bezpieczeństwa - wyjaśnia Robert Grafowski, rzecznik urzędu w Koszalinie. - Co prawda żaden wypadek jeszcze się nie wydarzył, ale często pasażerowie, by zdążyć przed odjazdem busa, przebiegają przez dwupasmową jezdnię - dodaje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.