Zabytki i rozwój miasta można pogodzić
Pałac Muzeum w Wilanowie zbada, jak postępująca urbanizacja wpływa na historycznie tereny. W miastach powinien to być standard
Pałac Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie jest jednym z najbardziej znanych i reprezentatywnych stołecznych zabytków. To piękny barokowy budynek i 80 hektarów parków i ogrodów. Nic więc dziwnego, że dbałość o te tereny jest niezwykle ważna. Zarządzające tym obszarem muzeum postanowiło więc sprawdzić, w jakim stopniu nasilająca się urbanizacja wokół terenów pałacu wpłynie na funkcjonowanie historycznego obszaru położonego wewnątrz granic stolicy.
- W epoce presji urbanizacyjnej jest to projekt unikalny - mówi z entuzjazmem dr Agnieszka Laudy, kierownik projektu "Edukacja społeczna w konflikcie urbanizacyjno-ekologicznym na terenie Muzeum Pałacu w Wilanowie". - Konflikt będzie narastał, chcemy ocenić jego skutki - dodaje.
Skala problemu
Jednym z celów projektu jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jaka jest skala problemu. To z kolei ma pomóc opracować strategię ochrony wartościowego miejsca, minimalizacji niepożądanych efektów urbanizacji oraz zmian klimatycznych, by zachować go w jak najlepszym stanie dla przyszłych pokoleń.
- Jesteśmy otoczeni przez dynamicznie rozwijającą się dzielnicę Wilanów, co powoduje zmiany w powietrzu, pyłach, ale także drganiach emitowanych przez tętniące życiem osiedla. To wszystko wpływa na funkcjonowanie zabytkowych terenów. Za pomocą metod naukowych chcemy poznać, w jak dużym stopniu - wyjaśnia Elżbieta Grygiel z działu komunikacji społecznej wilanowskiego muzeum.
Projekt, którego realizacja jest dotowana z mechanizmu finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego na lata 2009-2014, ma również pomóc społeczności lokalnej czy też urbanistom rozpoznać i zrozumieć charakter zachodzących zmian. Funkcjonowanie terenów wartościowych historycznie nie powinno ograniczać rozwoju miasta, ale jednocześnie trzeba sobie zdawać sprawę z możliwego destrukcyjnego wpływu urbanizacji na takie miejsca.
Projekt opiera się na realizacji wielu specjalistycznych badań naukowych. - Jednym z elementów jest rozpoznanie prawdopodobnych zagrożeń związanych z rozbudową infrastruktury ościennej względem zabytkowego obszaru - podkreśla dr Laudy.
Eksperckie analizy obejmą zarówno kwestie techniczne, jak i wpływ zmian na bioróżnorodność terenów przyrodniczych okalających wilanowski pałac. Integralnym elementem projektu są publiczne debaty z udziałem mieszkańców, które mają uzmysłowić, jak ważna jest rola zabytkowych terenów w funkcjonowaniu miasta.
- Tereny historyczne nie są balastem utrudniającym rozwój tkanki miejskiej, a wręcz przeciwnie, potencjałem, który dobrze wykorzystany może zdynamizować ów rozwój - zaznacza Martyna Sowińska z działu rozwoju Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.
Nie doceniamy historii
W ocenie ekspertów takie analityczne podejście do obszarów historycznych powinno być standardem w polskich miastach. Na razie nie jest z tym najlepiej.
- Nie wykorzystujemy potencjału wartościowych historycznie terenów - stwierdza bez wahania dr Łukasz Zaborowski, ekspert Instytutu Sobieskiego.
Nasz rozmówca wyjaśnia, że jednym z problemów są pieniądze, których po prostu brakuje na zabytki. Nie są więc rewitalizowane wszystkie te tereny, które tego wymagają. Ale to niejedyny kłopot.
Paradoksalnie, rozwiązaniem problemów zabytków wcale nie jest wyprowadzanie nowej zabudowy poza granice miasta. Wokół starych budowli trzeba inwestować, nie burząc ładu przestrzennego. Jeśli nie będzie się tam nic działo, to pieniędzy tym bardziej nie będzie, co oznacza jeszcze większe zniszczenia. - Dlatego powinno się kierować zainteresowanie deweloperów w stronę zagospodarowania terenów znajdujących się w mieście, również w sąsiedztwie zabytków, a nie pod miastem. Dzięki środkom, które będą płynąć razem z inwestorami, można by zrewitalizować obszary wartościowe historycznie czy poprzemysłowe - tłumaczy dr Zaborowski.
Oczywiście przebudowa terenów wokół obszarów zabytkowych powinna się odbywać w zgodzie z planami zagospodarowania przestrzennego, by nie zagrażać takim miejscom. Badanie wpływu urbanizacji na zabytki może dać odpowiedź, na ile można sobie pozwolić, by nie był on nadmiernie negatywny.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu