Dziennik Gazeta Prawana logo

Telewizyjna przeprowadzka w nieznane

7 listopada 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Na razie o zmianie częstotliwości wiadomo tyle, że będzie słono kosztowała

Do 30 czerwca 2020 r. telewizje naziemne muszą zwolnić pasmo, które zajmują obecnie (tj. 700 MHz) – wskazano podczas konsultacji przygotowujących częstotliwości pod najnowocześniejszą technologię telekomunikacji, czyli 5G. Prace nad nią mają charakter międzynarodowy.

Termin niby odległy, ale według fachowców, aby go dotrzymać, już trzeba działać. Operacja nie będzie prosta, bo dotyczy prawie wszystkich stacji, które można oglądać bezpłatnie dzięki zwykłej antenie, w tym tych największych: TVP1, TVP2, Polsatu i TVN. Na niższe częstotliwości muszą się przenieść 23 telewizje z trzech multipleksów naziemnych, MUX 1–3. Zmiana ominie tylko najmniejszy, ósmy multipleks.

– Według wstępnych szacunków koszt przebudowy sieci nadawczej na pierwszym etapie, tj. związanym z uwolnieniem części kanałów z zakresu 700 Mhz, może wynieść ok. 80 mln zł – informuje Jerzy Godek, członek zarząd Emitela ds. techniki.

Kto miałby taką kwotę wyłożyć? Oficjalnie nie ma chętnych. W nieoficjalnych rozmowach na ten temat pojawia się zaś taki scenariusz: Emitel pokrywa koszty przeprowadzki, a nadawcy przedłużą z nim na kolejne 10 lat umowy na usługi operatora technicznego multipleksów 1–3, dzięki czemu firma zrekompensuje sobie poniesione wydatki. – Na tym etapie za wcześnie na jednoznaczne deklaracje – stwierdza Jerzy Godek.

Nadawcy od dawna prowadzą z Emitelem wojnę podjazdową, domagając się obniżki cen za jego usługi. Latem Telewizja Polska informowała wręcz o podpisaniu z komercyjnymi konkurentami listu intencyjnego, w którym przewidziano stworzenie Emitelowi konkurencji, by obniżyć koszty emisji programów naziemnych. Czy nadawcy zaakceptują więc pomysł z przedłużeniem obecnych umów o 10 lat?

– Nie rozważamy tego – odpowiada Maciej Stanecki, członek zarządu TVP. Nadawca publiczny jest samodzielnym operatorem MUX 3, a wspólnie ze stacjami komercyjnymi operatorem MUX 1. – Nowe umowy na obsługę techniczną MUX 3 i MUX 1 muszą być oparte na przejrzystych i weryfikowalnych cenach, a nie kalkulacjach. Emitel jest de facto naturalnym monopolistą w obszarze infrastruktury nadawczej TV naziemnej. To dla nas jako nadawcy publicznego kluczowe wyzwanie. Nadawcy i widzowie telewizji naziemnej nie będą mieć z tej „przeprowadzki” korzyści. Refarming nastąpi, by operatorzy telekomunikacyjni mogli zarabiać na nowych usługach. Sądzimy zatem, że to nie my, lecz oni powinni płacić za zmiany – dodaje.

Oprócz kosztów przeprowadzki problemem mogą być jej efekty. – Przede wszystkim zależy nam na tym, by po przeprowadzce nasze programy docierały do nie mniejszej liczby widzów niż obecnie – mówi Maciej Stanecki.

Czy na nowych częstotliwościach (470–694 MHz) stacje będzie mogło odbierać tyle samo osób? Dziś sygnał MUX 1 i MUX 2 dociera do 98,8 proc. mieszkańców kraju, a MUX 3 do 99,8 proc. Zgodnie z przygotowanym przez resort cyfryzacji Krajowym Planem Działań po migracji multipleksów nie zmienią się liczba ani standard programów telewizyjnych. – To będzie operacja „na żywym organizmie”. Przebudowa sieci będzie przebiegać przy prowadzonych emisjach programów telewizyjnych – zastrzega Jerzy Godek. Ale zaraz uspokaja, że przejście z nadawania analogowego na cyfrowe kilka lat temu było dużo trudniejsze.

– Na przeprowadzenie refarmingu potrzeba przede wszystkim dobrego planu, stworzonego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej wspólnie z nadawcami, którzy są użytkownikami częstotliwości – podsumowuje Maciej Maciejowski, członek zarządu Discovery i TVN. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.