Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Elektryfikacja taboru po chińsku

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Przykręcenie regulacyjnej śruby dla transportu publicznego w dużych miastach może wzmocnić pozycję producentów autobusów z Państwa Środka

Specjalizujące się w zeroemisyjnym taborze koncerny z Państwa Środka oraz konsorcja ze znaczącym udziałem chińskiego kapitału istotnie wzmocniły w ostatnich latach swoją pozycję na unijnym rynku autobusów. Tak wynika z danych zebranych i przeanalizowanych przez DGP. W 2022 r. europejskie miasta kupiły tylko nieco ponad 500 elektrobusów z Chin (na niecałe 2000 takich pojazdów wyprodukowanych przez koncerny europejskie). Rok później sprzedaż autobusów elektrycznych niemal się potroiła, a pojazdów od firm z dominującą rolą chińskiego kapitału zarejestrowano już niemal 1800.

To w tych okolicznościach Polska przymierza się do wprowadzenia dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców obowiązku kupowania wyłącznie zeroemisyjnych pojazdów (czyli elektrycznych lub na wodór) do obsługi komunikacji autobusowej. Takie zmiany zaproponował resort klimatu do ustawy o elektromobilności. DGP pisał o nich w czwartkowym wydaniu. – Ograniczenie udziału chińskich producentów w europejskim rynku motoryzacyjnym jest trudne, gdyż tamtejsi producenci mają know-how i efekt skali. Od lat produkują na swój rynek, na dodatek mają dostęp do kluczowych surowców do produkcji baterii oraz samych ogniw bateryjnych. Większość światowej produkcji jest w tym wypadku jest zlokalizowana w Chinach – przyznaje w rozmowie z DGP Rafał Bajczuk z Instytutu Reform, wcześniej przez wiele lat związany z Fundacją Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.