Gdzie czterech się kłóci, piąty może zbankrutować
Podwykonawcy Południowej Obwodnicy Warszawy grozi upadłość, bo nikt nie poczuwa się do zapłaty za jego roboty
To jaskrawy przykład problemów, z jakimi często zmagają się podwykonawcy na budowach. Tym razem rzecz dotyczy firmy Meliorant z Garwolina, przedsiębiorstwa z 30-letnim doświadczeniem. Przy wielu dużych inwestycjach infrastrukturalnych jest podwykonawcą, który buduje kanalizację, zbiorniki retencyjne czy odwodnienie. Firma przyznaje, że wpadła w kłopoty finansowe i jeśli będą się przedłużać, to grozi jej upadłość. – Wszystko przez zaległości z płatnościami za prace wykonane przy Południowej Obwodnicy Warszawy. Dotąd nie otrzymaliśmy łącznie 2,6 mln zł. Niedługo mija termin zapłaty kolejnej faktury i dług wobec nas urośnie do 3,5 mln zł. Brak tak znaczącej kwoty doprowadzi do upadku firmy – mówi Andrzej Zając, dyrektor ds. rozwoju w Meliorancie.
Spór dotyczy budowanego przez firmę rurociągu, który ma odprowadzać deszczówkę do Wisły. Dzięki temu woda przestanie zalewać dzielnicę Wilanów, która sąsiaduje z położonym na skarpie Ursynowem. Okazuje się, że nikt nie poczuwa się do zapłaty za ułożone przez Melioranta rury o średnicy 2 m. Zaangażowane w inwestycję strony przerzucają się odpowiedzialnością za rozwiązanie problemu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.