Szkolne manewry, a klasy świecą pustkami
Resort edukacji nie musi obwieszczać lockdownu w szkołach z powodu IV fali koronawirusa. On dokonuje się sam
Zorganizowana na początku września akcja szczepień w szkołach nie dała pożądanych efektów. Jak wylicza MEiN, obecnie w skali całego kraju szczepionkę przyjęło 38,76 proc. uczniów w wieku 12-18 lat. Efekty są coraz bardziej widoczne. Już ponad 1580 placówek oświatowych (w Polsce jest 35 tys. szkół i przedszkoli) prowadzi ograniczoną działalność, w tym 73 z nich działa w formie zdalnej, a pozostałe uczą w trybie hybrydowym. W większości dotyczy to szkół podstawowych - wynika z najnowszych danych MEiN. Sytuacja zmienia się z tygodnia na tydzień.
W szkole podstawowej w Gdańsku dwa dni temu na zdalne przeszło 12 oddziałów. W LO w Kędzierzynie-Koźlu czekają na wyniki testu kolejnego nauczyciela. Jeśli będzie pozytywny, na zdalne przejdą już nie pojedyncze oddziały, a cała szkoła. Dyrektorzy placówek alarmują w rozmowie z DGP, że pandemia przyspiesza na ich oczach. A skoro nie ma odgórnych decyzji o zamykaniu, próbują różnych rozwiązań, by zapewnić płynność nauki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.