Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Nowy rok akademicki. Stare porządki i brak strategii

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prezydent Lech Kaczyński wykorzystał inaugurację nowego roku akademickiego, by wezwać do budowy społeczeństwa solidarnego.

@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.000.008a.101.jpg@RY2@

Prezydent wczoraj na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi

Michał Tuliński/Forum

- Zdrowie i edukacja to dwie podstawowe wartości, które budują społeczeństwo równych szans - powiedział na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Dodał, że te dwie dziedziny powinny w jak najmniejszym stopniu podlegać prawom rynku.

Dlaczego o szkolnictwie wyższym nie powinien decydować rynek? - Efekty reformy w tym sektorze edukacji widać dopiero po 20 czy 30 latach. Gdyby okazało się, że urynkowienie nie przyniosło korzystnych zmian, mielibyśmy zmarnowane jedno lub dwa pokolenia - tłumaczy prof. Mirosław Handke, minister edukacji w rządzie Jerzego Buzka. I podkreśla, że dlatego państwo powinno stworzyć nowoczesny mechanizm, który reguluje funkcjonowanie uczelni.

Na ten temat od ponad półtora roku toczy się debata. Środowisko akademickie nie zgadza się z propozycjami minister nauki Barbary Kudryckiej. Dlatego postanowiło przygotować własną strategią rozwoju szkolnictwa wyższego. Pracują nad nią rektorzy ponad trzystu uczelni publicznych i niepublicznych.

 Jakich chcą zmian? Chodzi głównie o zmianę modelu finansowania szkolnictwa wyższego, czyli odejście od systemu uczelni publicznych i niepublicznych. O podziale budżetowych pieniędzy między szkoły wyższe miałaby decydować jakość edukacji, jaką oferują. - Dojrzeliśmy już do takich zmian, a słowa prezydenta interpretuję jako akceptację dla działań środowiska akademickiego - mówi nam prof. Waldemar Tłokiński, przewodniczący Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich, która zrzesza ponad 200 uczelni niepublicznych.

Dodaje też, że zmiana finansowania powinna być powiązana z oceną jakości pracy uczelni, a także sposobem jej zarządzania. - Mieliśmy przypadki, że budżetowe pieniądze zostały zmarnowane, bo uczelnie publiczne, na które trafiały, były źle zarządzane. Z drugiej strony mamy doskonałe uczelnie niepubliczne, które nie dostają z budżetu grosza na działalność dydaktyczną - przypomina prof. Tłokiński.

Z naszych ustaleń wynika, że rektorzy w swojej strategii rozwoju, którą pod koniec roku zamierzają przekazać na ręce Donalda Tuska, będą apelować o pilne odejście od systemu dwuetatowości. Dziś zdarza się, że kadra naukowa jest zatrudniana na dwu lub więcej uczelniach.

Inne propozycje mają dotyczyć zacieśnienia współpracy z przedsiębiorcami czy bankami. Środowisko akademickie domaga się wprowadzenia zmian, które pomogą ściślej powiązać ich ofertę edukacyjną z wymogami rynku pracy. Jakich zmian chce resort nauki? Według rektorów trudno na to pytanie odpowiedzieć. Do tej pory minister Kudrycka złożyła już pięć projektów reformy szkolnictwa wyższego, które rektorzy zgodnie określili jako chaotyczne.

Artur Grabek

artur.grabek@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.