Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciolatki zmuszane do nauki

1 lipca 2018

Wprawdzie wszystkie sześciolatki mają obowiązkowo trafić do szkół dopiero za dwa lata, jednak resort edukacji za wszelką cenę stara się przyspieszyć reformę.

Efekt? Rodzice czują się zmuszeni do wcześniejszego wysyłania dzieci do pierwszych klas, choć minister Katarzyna Hall zapewniała, że będą mieć w tej sprawie wybór. Twierdzą również, że MEN wprowadza zmiany chaotycznie.

Rok temu Ministerstwo Edukacji poniosło porażkę, bowiem do szkół trafiło zaledwie 6,6 proc. sześciolatków. Resort chce to nadrobić w tym roku, masowo likwidując zerówki w przedszkolach. Teoretycznie oddziały przedszkolne są przenoszone do szkół, jednak nie we wszystkich placówkach są warunki, by stworzyć oddziały dla najmłodszych. Rodzice muszą wysłać dziecko do szkoły.

Joanna Kielczyk z Warszawy chciała, by jej córka rozpoczęła edukację, dopiero gdy skończy siedem lat. - Ale nie będę mogła zrealizować tych planów. O tym, że moja córka nie będzie mogła chodzić do zerówki w przedszkolu, dowiedziałam się kilka tygodni temu. Dyrekcja zamyka bowiem grupę dla sześciolatków. Nie wiem, co zrobić, bo chciałam posłać dziecko do szkoły społecznej, a tam nie ma oddziału przedszkolnego - mówi Joanna Kielczyk.

Do wyboru pozostała jej więc jedynie zerówka w pobliskiej szkole publicznej, tam jednak mogą być problemy z miejscami. - Na spotkaniu organizacyjnym poinformowano nas, że dla tych dzieci, które nie dostały się do zerówki, stworzą klasę pierwszą dla sześciolatków. Ja jednak nie chcę posyłać dziecka do pierwszej klasy - mówi matka pięciolatki.

Gdy Joanna Kielczyk razem z innymi rodzicami poszła protestować do urzędu gminy, usłyszała od radnej, że ich sytuacja przypomina rozwód, po którym... "przecież można być szczęśliwszym". Inny urzędnik argumentował z kolei, że nie może zostawić w przedszkolu zerówki, "bo dostałby reprymendę od prezydent miasta". Nieoficjalnie się mówi, że w stolicy wydano nakaz, by do szkół poszło 30 proc. sześciolatków. Dlatego w większości szkół ruszają kampanie, których celem jest przekonanie rodziców o plusach wynikających z wcześniejszego założenia maluchowi tornistra na plecy. Takie akcje prowadzone są także w innych miastach, np. w Rzeszowie, gdzie do szkół w zeszłym roku trafiło ok. 2 proc. sześciolatków. - W tym roku będziemy bardziej aktywnie zabiegać o najmłodszych uczniów - mówi Zbigniew Bury z tamtejszego wydziału edukacji.

Zdarza się, że pedagodzy nawet wbrew swojej woli, muszą przekonywać rodziców, by wcześniej wysłali dzieci do szkoły. - Dostaliśmy takie polecenie od pani dyrektor - skarży się przedszkolanka z Warszawy.

To niejedyny problem związany z wysyłaniem sześciolatków do szkół. Samorządy skarżą się na brak pieniędzy na realizację ustawy o objęciu obowiązkiem szkolnym dzieci 6-letnich. Z planowanych na ten cel 340 mln zł z powodu kryzysu zostało jedynie 40 mln zł. Wiele szkół ma więc problem z tworzeniem oddziałów przedszkolnych przystosowanych do potrzeb najmłodszych dzieci. Inne z kolei już wiedzą, że mogą mieć kłopoty z pomieszczeniem wszystkich uczniów. - Pierwszoklasiści będą musieli uczyć się na dwie zmiany, bo przybędą nam trzy dodatkowe klasy - mówi dyrektor szkoły w podwarszawskim Józefosławiu Alina Kędzior.

Narzekają także wiejskie samorządy. - U nas wydatki na oświatę wzrosły już z 600 tys. zł do 2 mln zł - mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz. - Niestety nikt nam tych kosztów nie zwróci - dodaje.

Wójt Korycina Lech Mirosław dodaje, że w jego szkole nie ma warunków na utworzenie zerówki. Wszystkie dzieci muszą zmieścić się w przedszkolu. - To oznacza, że przyjmujemy 5-latki kosztem 3- i 4-latków, które się już tam nie zmieszczą - mówi Mirosław. - Gdyby dano nam więcej pieniędzy na rozbudowę szkoły lub przedszkola, nie dochodziłoby do takich absurdów - dodaje.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.