Nauka w zawodówkach pod kontrolą biznesu
Zamiast narzekać na brak wykwalifikowanej kadry, przedsiębiorcy coraz częściej przekonują szkoły zawodowe, by kształciły pracowników specjalnie na ich potrzeby.
Spółka VW Poznań współpracuje z Zespołem Szkół nr 1 w Swarzędzu, gdzie uczniowie 24-osobowej klasy są zarazem młodocianymi pracownikami firmy. - Po ukończeniu szkoły zatrudnimy najlepszych - mówi Piotr Danielewicz z Volkswagena Poznań.
Obok branż związanych z produkcją (np. FagorMastercook) ze szkołami zaczynają współpracować sieci handlowe i branża spożywcza. Powód zawsze jest ten sam: absolwent szkoły zawodowej jest nieprzygotowany do wykonywania zawodu. Dlatego w Polsce brakuje fachowców, a jednocześnie osoby z wykształceniem zawodowym są największą grupą osób bez pracy.
Zdaniem ekspertów MEN wyniki egzaminów uczniów z tego segmentu pokazują nieefektywność systemu kształcenia. Ustawa reformująca ten system, podpisana kilka tygodni temu przez prezydenta, ma wejść w życie w przyszłym roku szkolnym. Brakuje w niej jednak najważniejszych postulatów biznesu, czyli ulg i zachęt, które premiowałyby nawiązywanie współpracy na linii przedsiębiorca - szkoła zawodowa.
Patrycja Otto
Artur Grabek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu