Informatyk nie umie obsłużyć komputera
Ekonomiści, specjaliści od marketingu, zarządzania i prawa oraz pedagodzy - to zawody pilnie poszukiwane na rynku pracy. Problem w tym, że 99 proc. kandydatów nie spełnia oczekiwań pracodawców.
Niedouczone i niekompetentne - tak oceniane są osoby aplikujące o pracę. To zimny prysznic tak dla poszukujących zajęcia absolwentów, jak i rektorów uczelni.
Największe bezrobocie mamy w zawodach, na które jest największe zapotrzebowanie - ten paradoksalny wniosek płynie z najnowszych i największych przeprowadzonych w ostatnim czasie badań dotyczących kapitału ludzkiego, wykonanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Firmy mają poważny problem m.in. ze znalezieniem fachowców od zarządzania i ekonomistów. Skarżą się, że absolwenci tych kierunków nie znają podstawowych procesów rozliczania i nie potrafią nawet wycenić wartości przedsiębiorstwa. Specjalistów od technologii informacyjno-komunikacyjnych dyskwalifikuje nieumiejętność posługiwania się komputerem, zaś pedagodzy i wychowawcy nie potrafią być samodzielni i komunikatywni.
Przyczynę takiego stanu rzeczy eksperci widzą w złej jakości nauczania i lenistwie studentów. Wina leży i po stronie pracodawców - szukając oszczędności, nie chcą oni inwestować w doskonalenie zawodowe świeżo upieczonych absolwentów.
Artur Grabek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu