Koniec rządowego podręcznika
SZKOŁA
MEN rezygnuje z "Naszego elementarza". Podręcznik opracowany w ministerstwie w poprzedniej kadencji od przyszłego roku stopniowo będą zastępować książki przygotowane przez wydawców. Te, które pierwszoklasiści dostaną we wrześniu, z punktu widzenia rodziców nadal będą bezpłatne - nauczyciele wybiorą tytuły, a dyrektorzy kupią je z wypłacanej przez MEN dotacji. Jak przyznaje minister edukacji, przyczyną zmiany jest reforma oświaty i nowa podstawa programowa dla nauczania wczesnoszkolnego. - To dobry moment, bo podręcznik zgodnie z założeniem służył już trzem rocznikom. I tak trzeba byłoby w tym roku go drukować i rozwozić do szkół - mówi Anna Zalewska.
Rządowe książki krytykowali m.in. nauczyciele z ZNP. 34 proc. wystawiło mu negatywną ocenę pod względem merytorycznym, 37 proc. - dydaktycznym. Przygotowanie i wydruk elementarza kosztowały do tej pory 60 mln zł. Jak zapowiada resort, materiały te nadal będą dostępne dla nauczycieli i autorów innych publikacji. ⒸⓅ A 9
Anna Wittenberg
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu